Okropne czasy wyrywania zębów "na żywca" na szczęście już nieodwołalnie i definitywnie minęły.
Teraz dentysta bezboleśnie leczy ubytki, wyrywa zęby i dokonuje jeszcze wielu innych zabiegów.

Czasami jednak, przy pewnego rodzaju schorzeniach konieczne jest zastosowanie znieczulenia miejscowego.

Robi się to wtedy, gdy ból może być zbyt silny, pacjent odczuwałby duży dyskomfort.

Czasem pacjent - nawet mimo niewielkiego borowania - sam prosi o znieczulenie, ponieważ wtedy czuje się spokojny i zrelaksowany, a stomatolog może w dogodnych warunkach wykonywać zabieg.

Znieczulenie powoduje, że pacjent nie czuje dyskomfortu podczas borowania - właściwie nie czuje niczego, jego dziąsło jest "niewładne".

Każdy gabinet dentystyczny oferuje możliwość znieczulenia.
Robi się to zwykle przy użyciu strzykawki ze środkiem znieczulającym.
Odpowiednio wbita igła i wstrzyknięty środek powoduje, że pacjent traci czucie we fragmencie ust, dziąsła. Po zabiegu taki stan może się utrzymywać jeszcze nawet do dwóch godzin.Wiele osób kojarzy wizytę w gabinecie dentystycznym z bólem.
Dzisiaj jednak dobry stomatolog może zaproponować szeroką gamę nowoczesnych znieczuleń, dzięki którym leczenie nie boli. Każdy gabinet dentystyczny może zaoferować swoim pacjentom znieczulenie.
Dzisiaj jest już ono standardem i skorzystamy z niego zarówno przy leczeniu na NFZ, jak również prywatnie. Standardowe znieczulenie dentystyczne to znieczulenie miejscowe z użyciem strzykawki z igłą.

Wówczas dentysta podaje znieczulenie w dziąsło i inne okolice zęba.

Takie znieczulenie jest skuteczne, ale jego aplikacja może boleć.

Teraz można jednak skorzystać z bardziej zaawansowanych znieczuleń! Warto sprawdzić, czy gabinet posiada urządzenie do znieczulenia komputerowego. W tym przypadku wprowadzenie znieczulenia także odbywa się za pomocą igły, ale jest ona znacznie cieńsza, a dozowanie preparatu odbywa się komputerowo.

W efekcie jest ono praktycznie bezbolesne, a także działa precyzyjniej. Wybrane gabinety oferują także leczenie zębów w narkozie i gaz rozweselający.Reklama to nieodłączna część naszego życia.

Jest wszędzie.
Można zareklamować wszystko i na różne sposoby.

Poprzez użycie specjalnych technik perswazji (czasem też manipulacji), odpowiedniego języka, obrazu, można sprzedać każdy produkt i usługę.

Reklama dotyczy także sfery związanej ze zdrowiem.

Co robimy, żeby znaleźć jakiś gabinet dentystyczny? Sięgamy do internetu i wybierzemy z pewnością tego stomatologa, który ma najlepszą, najbardziej do nas przemawiającą reklamę. Takie reklamy są również obecne na plakatach w mieście, w wersji radiowej i telewizyjnej. Wystarczy przypomnieć sobie (lub zrobić krótką analizę) ile reklam telewizyjnych dotyczy produktów, które poleca dentysta? Pasty do zębów dla dzieci i dorosłych - w różnych wersjach, kolorach i smakach. Płyny do płukania jamy ustnej, nici dentystyczne.

Szczoteczki do zębów - zwykłe, elektryczne, kolorowe, białe, wytrzymałe, ekologiczne itd.

Jak nie dać się zwariować w takim ogromie informacji? Wystarczy chyba zachować zdrowy rozsądek.Dawniej, każdy budynek szkolny miał zarezerwowane pomieszczenie na gabinet dentystyczny.

Uczniowie mieli więc zapewniony dostęp do leczenia ubytków, mogli się udać po fachową poradę, której udzielał stomatolog.

Poza tym regularnie odbywała się fluoryzacja zębów, czasami lakowanie i inne zabiegi.
Co więcej, dentysta zapraszał uczniów na przegląd stanu zębów, od razu informował o ubytkach.
Wtedy nie było wymówek typu: nie byłem u dentysty, bo w przychodni nie było miejsc, wizyta prywatna jest za droga itd.
Rodzic miał prawo przyprowadzić dziecko (ucznia) do takiego szkolnego gabinetu.
Podobnie było z gabinetem higienistki.

Tak było dawniej.

Później, podczas wielu reform w szkolnictwie, obowiązkowe gabinety w szkołach jakoś zanikały - było to regulowane przez odpowiednie ustawy. Ostatnio, po kolejnej zmianie i reformie szkolnictwa, szkoły powinny znów zapewnić uczniom dostęp do gabinetów lekarskich i dentystycznych - ale pod warunkiem, że mają do tego odpowiednie pomieszczenia.

Czy tak jest?Czym nasze praprababcie myły zęby? Okazuje się, że szorowały zęby popiołem lub nacierały kiszoną kapustą, która miała właściwości wybielające.

Wtedy również nie było chyba aż tak wielkiego zagrożenia próchnicą, bo nie było słodyczy (w dzisiejszym rozumieniu) i słodkich napojów.

Nie było też czegoś takiego jak gabinet dentystyczny.

Dzisiaj za to mamy łatwy dostęp do olbrzymiej oferty produktów do dbania o higienę jamy ustnej. Wystarczy tylko wyciągnąć rękę. Pasty do zębów - olbrzymi wybór smaków, zapachów, kolorów, firm. Różnią się także właściwościami - jedne służą wybielaniu, inne sprzyjają świeżemu oddechowi, jeszcze inne dbają o dziąsła.
Stomatolog jest osobą, która powinna nam pomóc podjąć decyzję do co do wyboru odpowiedniej pasty, bo być może nasze zęby są nadwrażliwe i potrzebują specjalnego traktowania.
Dentysta podpowie nam również, czy jest sens używania nici dentystycznej i płukania jamy ustnej odpowiednim (czyli jakim?) płynem.

Wystarczy zapytać przy okazji następnej wizyty.Gabinet stomatologiczny ZabrzeGabinet stomatologiczny Zabrze .

Dodane: 30-01-2020 17:42